|
Źródło: http://film.onet.pl/0,0,2065532,wiadomosci.html |
Lider legendarnego zespołu "Ścianka" –
"Pomysł na film tak mi się spodobał, że od razu wiedziałem, że chcę wziąć w tym udział. Chciałem stworzyć coś pomiędzy muzyką do bajek rysunkowych z lat 60., które powstawały w obozie socjalistycznym a muzyką podkładaną pod filmy przyrodnicze. Wymyśliłem sobie łatwy do ogarnięcia i wszechstronny skład: flet, wibrafon oraz wiolonczelę i z takim gotowcem w głowie udałem się na spotkanie z Bartkiem Konopką i Mateuszem Romaszkanem. Reżyser i montażysta okazali się niezwykle sympatycznymi ludźmi, pełnymi wigoru i młodzieńczego entuzjazmu, jednocześnie wytrwałymi w dążeniu do celu, który sobie wyznaczyli - stworzenia arcydzieła. Bo jest film ten arcydziełem w pełnym znaczeniu słowa, które oznacza diament uparcie szlifowany o doskonałych proporcjach i wielości znaczeń, ujawniających się gdy go poobracać w palcach wytrawnego, ale i początkującego kinomana. W palcach oczu oczywiście. Okazało się, że tematyka filmu nie ogranicza się do królików a ludzie stanowią w nim więcej niż dekorację i mają swoje przygody, zatem muzyka też musiała być bardziej zróżnicowana. A więc niepokój, kwaśnawa słodycz sztucznego dobrobytu, ludzko - królicze szczęście, groza, stagnacja, alienacja, nadzieja, wreszcie upragniona wolność, która stawia nowe pytania i otwiera nowe problemy, z którą nie zawsze wiadomo co zrobić, która nie zawsze uszczęśliwia. Wszystkie te płaszczyzny musiały znaleźć swoje muzyczne odpowiedniki. Ustaliliśmy fragmenty filmu wymagające dźwiękowego komentarza z uwzględnieniem istotnych punktów narracji i rozpoczęła się moja muzyczna przygoda z berlińskimi królikami. Rozpisałem sobie na kartce kolejność odcinków muzycznych, tematykę scen i ich, że tak powiem, stopień pokrewieństwa, spakowałem sprzęt nagraniowy do golfa II i udałem się do Sopotu.
Tam, w miejscowym oddziale legendarnego studia im. Adama Mickiewicza sporządziłem zapis nutowy partii instrumentalnych. Na wiolonczeli zagrała znana z Kings of Caramel oraz projektu Cieślak i Księżniczki, czyli Tunes of Early Spring, współtwórczyni muzyki do wielu przedstawień teatralnych, niezrównana Karolina Rec. Na wibrafonie wybitny wykonawca współczesnej muzyki poważnej Paweł Nowicki, muzyk m.in. zespołów Kobiety czy Mitch and Mitch. Nazwisko flecistki jest powszechnie znane i otoczone tak wielkim szacunkiem, że nawet nie wypada mi go wymieniać. W tak uroczym gronie sesja nagraniowa pomimo niesprzyjającej pory roku była prawdziwą ucztą ducha, przyjaźni i muzyki. Próby i nagrania zajęły nam trzy dni, czyli tyle ile Bóg potrzebował na stworzenie świata, choć powszechnie sądzi się inaczej. A prawda jest taka, że na pozostałe cztery wziął chorobowe.
Następnie zarejestrowałem partie gitary akustycznej, elektrycznej, perkusjonalia, zwinąłem sprzęt i udałem się do warszawskiego oddziału studia im. Adama Mickiewicza, gdzie spotkałem się z Maciem Morettim, żywą legendą polskiej muzyki, twórcą niezliczonych konceptów muzycznych i pozamuzycznych, ojcem założycielem formacji Mitch and Mitch, kierownikiem festiwalu Weź to wyłącz, któremu mimo napiętego kalendarza udało się wykroić dwie godziny, podczas których nagrał partię perkusji w swoim niepowtarzalnym, na pierwszy rzut ucha rozpoznawalnym stylu. Rejestracje ujawnień muzycznych dobiegły końca, trzeba mi było ze smutkiem pożegnać moich muzycznych przyjaciół. Kolejne tygodnie spędziłem w podziemiach studia miksując nagrania i układając nowe formy z przygotowanych wcześniej próbek.
Rezultat moich działań przedstawiłem Bartkowi i Mateuszowi, którzy wręcz oniemieli porażeni siłą połączonych mocy muzyki i obrazu. Nie wszystko jednak pasowało idealnie, czasem odcinek muzyczny był za długi, czasem za krótki, czasem punkty zwrotne narracji muzycznej rozmijały się z narracją obrazu. Czekał mnie jeszcze tydzień wytężonej pracy. po tygodniu spotkaliśmy się ponownie, przymierzyliśmy - pasowało. I to był koniec mojego udziału w stawianiu gmachu tego dzieła, które współcześni i potomni znać będą pod imieniem "Królik Po berlińsku". Dziękuję".
Maciej Cieślak
Urodzony w 1969 roku w Gdańsku, absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku, gitarzysta i wokalista młodzieżowego zespołu muzycznego Ścianka, z którym nagrał kilka płyt oraz koncertował w kraju i za granicą. Twórca muzyki teatralnej i filmowej, ceniony producent muzyczny, właściciel legendarnego studia nagrań im. Adama Mickiewicza w Sopocie, obecnie w Warszawie na wychodźstwie.
Aktualnie pracuje nad kolejnym genialnym projektem Cieślak i Księżniczki.
Akustyczne zwiewne piosenki na głos, gitarę i trio smyczkowe wobec których nie sposób pozostać obojętnym bez względu na wiek i pleć. Zespół jest w trakcie sesji nagraniowej, zagra cztery koncerty w listopadzie a na przełomie marca i kwietnia 2010 owoce sesji ukażą się na płycie. Wydawcą będzie ekskluzywna oficyna My Shit In Your Coffee, która upubliczniła już takie perły polskiej fonografii jak ‘Secret Sister’ Ścianki czy debiut Kings of Caramel.